Aromatycznie i zdrowo – robimy domowy ogródek


Jak zrobić domowy ogródek?

Gdybym miała własny ogródek, marzec i kwiecień byłyby tymi miesiącami, w których spędzałabym w nim najwięcej czasu. Sadziłabym warzywa i owoce, czekała na pierwsze kwiaty  i myślała o nadchodzącym lecie.

Niestety, do dyspozycji mam zaledwie parapet  oraz niewielki balkon.

Okazuje się jednak, że nawet taka przestrzeń pozwala na wykonanie kilku wiosennych prac. Jedną z nich jest stworzenie domowego zielnika. Minioną niedzielę poświęciłam właśnie na jego organizację. Przy okazji wyobraziłam sobie, jak przyjemnie będzie później wypić lemoniadę z listkami mięty i zjeść ziemniaki ze świeżym koperkiem.

 

Jak zrobić domowy ogódek?

Niestety nigdy nie byłam dobra w pielęgnowaniu roślin. Zazwyczaj podlewałam je zbyt często, przez co wytrzymywały ze mną tylko kilka tygodni. Przy organizowaniu domowego zielnika postanowiłam się trochę bardziej przygotować. Porozmawiałam z babcią (babcie pod względem uprawy roślin są chyba najlepszym źródłem informacji), przeczytałam  kilka artykułów i zabrałam się do pracy.

Ile wody, ile słońca?

Pierwszą rzeczą, którą sprawdziłam, była ilość wody, potrzebna konkretnym roślinom. Okazało się, że tymianek, szałwia, lawenda, rozmaryn, czy oregano nie są pod tym względem wymagające. Lepiej zniosą kilka dni suszy niż nadmiernej wilgoci.  Potrzebują za to stałego dostępu do słońca.
Inaczej sytuacja wygląda w przypadku mięty, którą powinno trzymać się w półcieniu (podobnie jak szczypiorek i melisę) i podlewać zdecydowanie częściej niż inne rośliny.   Dobrym sposobem na zapewnienie  ziołom odpowiedniej porcji wody jest nalewanie jej do osłonki lub spodeczka, a po upływie kilkudziesięciu minut pozbywanie się  jej nadmiaru. Prawdopodobieństwo tego, że przelejemy roślinę znacznie się zmniejsza.

Od nasionka, czy od sadzonki?

Najłatwiejszym sposobem na wykonanie zielnika jest zakup sadzonek. Trzeba jednak pamiętać, że te z marketu nie są dobrym wyborem. Zazwyczaj są dosyć słabe i po kilku tygodniach nie ma po nich śladu. Nie do końca wiadomo też, w jaki sposób są hodowane. Dużo lepszym wyjściem jest zakup sadzonek od zaprzyjaźnionego ogrodnika lub  kupienie zwykłych nasion. W większości przypadków, na opakowaniu znajdziemy informacje na temat siewu oraz dalszej pielęgnacji. Z tego typu instrukcji możemy dowiedzieć się np. tego, że oregano sadzimy w kwietniu, pietruszkę od marca do kwietnia, a koper od marca do połowy sierpnia.
Początkowo najlepiej zdecydować się nie niewielkie gliniane doniczki. Ważne by w ich dnie znajdowały się stosunkowo duże otwory, przez które będzie można pozbyć się nadmiaru wody. Zaletą niewielkich doniczek jest to, że bez problemu umieścimy je na niewielkim parapecie, a w maju, kiedy ryzyko przymrozków znacznie spadnie, będzie można przenieść je na balkon i umieścić w masywniejszych donicach lub drewnianych skrzyniach.

Do wykonania zielnika poza nasionami, doniczkami i osłonkami będziemy potrzebowali także ziemi. W przypadku sadzenia takich roślin jak mięta, czy tymianek wystarczy nam ta zwykła, uniwersalna. Zanim przesypiemy ją do doniczek, warto na ich dnie ułożyć warstwę drobnych kamyków lub keramzytu – woda nie będzie zalegać.

Nie tylko smacznie, zdrowo, ale i ładnie

Zielnik to nie tylko szansa na bardziej aromatyczne potrawy i lepsze zdrowie. Nasz „domowy ogródek” równie dobrze może stać się ozdobą naszej kuchni. Wystarczy, że do danego wnętrza wybierzemy odpowiedni kolor doniczek  i osłonek lub ciekawie ozdobimy te, które już posiadamy. Jednym z najbardziej popularnych sposobów jest pokrycie doniczek  farbą tablicową. Dzięki temu, zyskujemy nie tylko estetyczny, jednolity  wygląd, ale też ułatwiamy sobie prace organizacyjne. Podpisanie ziół sprawi, że nie pomylimy tego co i gdzie posadziliśmy. Dodatkowo możemy zapisywać na doniczkach, kiedy ostatni raz podlaliśmy daną roślinę. W moim przypadku będzie to bardzo pomocne.
Inne rozwiązanie? W wielu marketach za niewielkie pieniądze można kupić podłużne osłonki, w których można umieścić kilka doniczek z sadzonkami. Ustawienie w nich np. dwóch rzędów doniczek sprawi, że w domowym zaciszu będziemy miały namiastkę prawdziwego ogródka i trochę łatwiej będzie nam się czekało na te naprawdę słoneczne i ciepłe dni.
Miłego popołudnia 🙂
Kamila

Poprzedni Domowa książka kucharska -DIY-
Kolejny Czas na przerwę. Co robić, gdy nic Ci się nie chce?

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *