W domu niedźwiedzia. O tym jak powstają „meble prosto z lasu”.


lampion ze słoika

Istnieją domy i mieszkania, w których od razu czuć dobrą energię. Lubimy w nich odpoczywać, rozmawiać i spożywać posiłki. O tym, jak wyczarować magiczną atmosferę i czerpać przyjemność z  tworzenia przedmiotów użytkowych rozmawiamy z Anetą Miśkowiec założycielką Bear’s Home.

 Gdybyś miała w trzech zdaniach opowiedzieć o tym, czym się obecnie zajmujesz powiedziałabyś, że …

Łączę design ze sztuką użytkową, dodaję odrobinę talentu, garść natury, całe mnóstwo wyobraźni i ciężkiej pracy. Mieszam tak długo, aż powstanie z tego mebel lub inna dekoracja, która swą formą nie tylko zdobi, ale i służy.

Jaka była główna myśl towarzysząca Ci podczas tworzenia Bear’s Home?

Naszym hasłem przewodnim są „meble prosto z lasu”. Mieszkam blisko natury i uwielbiam przebywać w jej otoczeniu. Ale większość życia spędziłam w mieście i wiem, że tam krajobraz tworzą betonowe bloki, kominy, ulice i tory tramwajowe. Ludzie mają niewielki dostęp do zieleni, która i tak jest sztucznie utrzymywana, pielęgnowana i formowana przez człowieka. Dlatego chcielibyśmy podzielić się tym dobrodziejstwem jakie tu mamy i dać ludziom odrobinę dzikiej natury w postaci mebelków, dodatków i drobnych gadżetów tworzonych głównie z drewna i surowców pochodzenia naturalnego.

Czy pamiętasz co było pierwszą rzeczą, którą wykonałaś samodzielnie? Jakie emocje towarzyszyły temu zdarzeniu? Czy ten przedmiot znajduje się w Twoim domu?

Taką zupełnie pierwszą rzeczą, którą wykonałam był trójkąt wydziergany szydełkiem. (haha!) Miałam wtedy 6 lub 7 lat. Mama często sztrykowała i chciałam się nauczyć. W zamyśle robiłam kwadrat, ale gdzieś po drodze pogubiłam oczka i wyszedł trójkąt 😉 Tak zaczęła się moja artystyczna przygoda życia. Niestety owy „twór” nie przetrwał do dzisiaj.

Co sprawiło, że tworzenie mebli oraz innych użytkowych przedmiotów wciągnęło Cię aż tak bardzo? Jakie czynniki mogły mieć na to największy wpływ (tradycja rodzinna, szkoła, znajomi z podobnym hobby)?

Sztuka to coś więcej niż sposób zarabiania pieniędzy. To coś, co płynie w żyłach, co gra w duszy. Bez tego nie da się żyć. Od dziecka przejawiałam zainteresowanie rękodziełem, ale długo nie umiałam znaleźć swojego miejsca. Próbowałam przeróżnych technik i form pracy. Poznałam różnych artystów i nauczycieli. Dużą inspiracją była moja mama, która wciąż coś dłubała i zbierała różne „dzindzibołki”. To wszystko miało wpływ na mój rozwój i postrzeganie świata. Wiedziałam, że nie nadaję się do pracy w korporacji, ale wciąż nie znalazłam tej jednej dziedziny, której poświęciłabym się bez reszty. Dwa lata temu przeprowadziłam się wraz z rodziną na wieś, do domu pod lasem. Dużo czasu spędzałam w otoczeniu natury wśród pól, lasów i leśnych zwierząt. Urządzając swoje mieszkanie zaczęłam tworzyć pojedyncze meble, głównie z drzewa z recyklingu (palety, skrzynki), a także z surowych pni drzew. I nagle coś we mnie „kliknęło”. Poczułam, że to jest ten styl, który gra mi w duszy. Że na przekór wszechobecnemu plastikowi, tworzywom sztucznym i sklejce chciałabym tworzyć wnętrza pełne natury i harmonii.

Jak wygląda proces tworzenia poszczególnych mebli i dodatków do domu? Najpierw pojawia się pomysł, a następnie szukasz pasujących do niego materiałów, czy może jest odwrotnie – to materiał pobudza Twoją wyobraźnię?

Zaczęło się od materiału. Tak się złożyło, że miałam w posiadaniu różne palety, deski, stare meble. Później wycięliśmy kilka drzew, z których „ukradłam” ładniejsze kawałki. To mnie inspirowało do przetwarzania tych rzeczy na cele użytkowe. Ale odkąd pojawił się pomysł tworzenia dla innych bardziej świadomie projektuję poszczególne rzeczy i kupuję materiał pod dany projekt.

Co Cię inspiruje? Jakie czynności sprawiają, że w Twojej głowie pojawiają sie nowe pomysły?

Inspiracja jest wszędzie. Czasem zobaczę ładne wnętrze w Internecie i myślę „tu by pasował taki czy taki mebel”. Czasem zobaczę jakieś drzewo z wygiętą gałęzią, albo stary przedmiot… Inspirują mnie też ludzie, ich charaktery, potrzeby; kolory, zachody słońca, zapach trawy po deszczu… Naprawdę inspiracja jest wszędzie.

Z czego wynika wybór tworzywa, na którym pracujesz? Co jest ważne przy jego wyborze? Kolor, struktura, trwałość, plastyczność?

Wszystko po trochu. Zależy jaką rzecz robię. Często jest to recykling, więc trzeba mieć na uwadze możliwe zniszczenia. Np. żeby zrobić stół z palety w rzeczywistości potrzebuję trzech palet, ponieważ na jednej jest zbyt mało desek, część się już nie nadaje itd. Kolor to najmniejszy problem, zawsze można przemalować na jaki się chce.

Na co powinniśmy zwracać uwagę, wybierając przedmioty z naturalnych surowców?

Przede wszystkim na rodzaj impregnacji. Surowe drewno pięknie wygląda, ale fatalnie się czyści. Dlatego ważne by było pokryte farbą, lakierem, bądź olejem. Druga rzecz to gatunek drzewa. Są drzewa miękkie jak sosna i twarde, np. dąb. Z reguły im twardsze, tym lepsze, bardziej wytrzymałe.

Czy według Ciebie towarzystwo naturalnych, prostych i jednocześnie pięknych przedmiotów może wpłynąć na poprawę naszego nastroju, wprowadzenie ciepła i harmonii do naszych domów?

Jest to udowodnione naukowo, że w drewnianych domach serce człowieka zwalnia, bije spokojnie i rytmicznie. Podświadomie czujemy się w takich domach bardziej swojsko i bezpiecznie. Nie każdy ma jednak możliwość w takim domu mieszkać, mamy za to wpływ na wyposażenie. I wówczas warto sięgnąć po naturalne meble i dodatki. Jesteśmy częścią natury i tego nie da się ukryć.

Co Twoim zdaniem sprawia, że w jednych wnętrzach czujemy się komfortowo i bezpiecznie, a z innych mamy ochotę jak najszybciej wyjść?

Jest to właśnie ten stan relaksacji, o którym mowa w poprzednim pytaniu. Każda z komórek naszego ciała jest żywa i ma zdolność odczuwania. Dlatego czasem nasze ciało reaguje wbrew umysłowi. Otaczanie się naturalnymi przedmiotami wprowadza do domu harmonię. Natomiast mnogość sztucznych przedmiotów, plastikowych, nasączonych chemią sprawia, że nasze ciało czuje się obco i niekomfortowo.

W ostatnim czasie obserwuje się trend powrotu do tego co naturalne, ekologiczne. Jak myślisz z czego to wynika? Jesteśmy zbyt przytłoczeni nadmiarem informacji? Mamy dosyć stylu życia promowanego przez media, a może chodzi o wartości, do których chcielibyśmy wrócić?

Wszystko co wymieniłaś z pewnością ma znaczenie. Dodałabym jeszcze do tego modę i nagonkę medialną. Bycie eko jest na czasie. Celebrytki chwalą się ubraniami z naturalnych materiałów, media trąbią o ociepleniu klimatu itd. To moim zdaniem ten mniej chlubny powód. Moda się zmienia, za chwilę trendy się zmienią i połowa ludzi przestanie być eko. Ale każdy segregowany śmieć i każda papierowa torba na zakupy są ważne dla środowiska, niezależnie od pobudek. Ja uważam, że bycie eko to coś więcej niż kilka nieszkodliwych przedmiotów w domu. To styl życia powodowany miłością do natury, do lasów, do rzek, do zwierząt i do innych ludzi.

Przeglądając zdjęcia Twoich prac zauważyłam, że to, co robisz zawodowo ma odzwierciedlenie w Twoim życiu prywatnym. Chodzi mi o wybór ekologicznych zabawek, sposoby spędzania wolnego czasu, wybór produktów spożywczych. Jakie trzy wskazówki mogłabyś dać osobom, które tak jak Ty chciałyby być bardziej „eko”?

Przede wszystkim nie szkodzić. Jeżeli coś wypływa z serca nie będzie dla nas ciężarem. Dlatego wszystko co robię, robię z myślą o innych. Czy kupując daną rzecz ktoś nie ucierpi? To pytanie już na wstępie eliminuje takie zachowania jak wyrzucanie śmieci do lasu czy na ulicę, noszenie futra, jedzenie mięsa.
Po drugie pomagać. Jakie zachowania mogą pomóc naszemu środowisku? Z pewnością segregowanie odpadów, używanie jak najmniejszej ilości chemii czy nie palenie śmieci.
I po trzecie zdrowy rozsądek. Wiele rzeczy robimy nie ze złej woli, a z przyzwyczajenia. Pakujemy zakupy w sklepie w reklamówki jednorazowe, albo puszczamy strumień wody w czasie mycia zębów. Wystarczy przeanalizować swoje nawyki i zastąpić je innymi, jak choćby noszeniem w torebce szmacianej reklamówki.

Co sprawiło, że swoją pasją postanowiłaś podzielić się z innymi? Na swoim Fp pokazujesz, w jaki sposób można wykonać część oferowanych przez Ciebie prac. Nie boisz się, że takie podejście negatywnie odbije się na sprzedaży?

Nie jestem marketingowcem, być może stracę kilku klientów. Moim celem jest nie tylko zarabianie ale również zarażanie swoją pasją innych. Świat jest tak dobry, jak my jesteśmy. Jeśli ktoś zamiast kupić stół z chemicznie przetwarzanej płyty wiórowej wykona go z drewnianych skrzynek, będę wygrana. Wierzę, że dobro powraca. A jeśli ktoś będzie chciał naturalnie udekorować swoje wnętrze nie brudząc przy tym rąk, służę pomocą.

Co ciekawego będzie można zobaczyć na twoim fp w najbliższym czasie? A może chciałabyś podzielić się krótkim tutorialem już teraz? 😉

Projektem który czeka na swoją realizację odkąd postanowiłam rozpocząć działalność są śliczne, ręcznie malowane lampy. Kilka abażurów już pomalowałam, być może uda mi się je w niedługim czasie skończyć. Wówczas na pewno poddam je Waszej ocenie na moim fanpage. Tymczasem proponuję prostą dekorację do samodzielnego wykonania: romantyczne lampiony zdobione suszonymi kwiatami. Jest na to idealna pora: łąki pełne są przeróżnych kwiatków, a ich suszenie zajmie tylko kilka dni.

Prace Anety znajdziesz tu -> https://web.facebook.com/bears.home.decor/?fref=ts

 

lampion ze słoika

Zbierz potrzebne materiały:

– słoik
– biała serwetka lub chusteczka higieniczna
– klej magik
– pędzel
– suszone kwiatki
– lakier

lampion ze słoika

W małym naczyniu rozrób odrobinę kleju z wodą.Rozwarstw serwetkę i potargaj na kawałki. Posmaruj klejem słoik i przyklej wydzierankę.

 

lampion ze słoika

Przy pomocy kleju (bez wody) przyklej wokół słoika suszone kwiatki.

 

Całość zalakieruj i przewiąż wstążeczką.

 

Gotowe! Do wnętrza słoików wsadź małe świeczki typu tealigt i ciesz się romantycznym blaskiem w długie, letnie wieczory.

Miłego popołudnia 🙂

Aneta i Kamila

Poprzedni Pomysły na dodatkowy prezent dla przyszłej pary młodej + drzewko ślubne do druku
Kolejny All inclusive to nie wszystko. O tym, dlaczego czasami warto skorzystać z innej opcji.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *