All inclusive to nie wszystko. O tym, dlaczego czasami warto skorzystać z innej opcji.


airbnb

– Bardzo lubię pierogi – to pierwsze słowa, które wypowiedział młody Brazylijczyk, po tym jak otworzył drzwi swojego mieszkania w Lizbonie.

Od razu było widać, że nawiązywanie relacji z innymi ludźmi nie stanowi dla niego problemu. Uśmiechał się, opowiadał o tym co warto zobaczyć w stolicy, podsuwał poradniki dla turystów.

Wspomniał też o tym, że jako pracownik firmy transportowej miał okazję zwiedzić pół Europy. Dotarł także do Polski. Co podobało mu się najbardziej? Uroda spotykanych dziewczyn oraz to, co serwowały w kuchni.

W należącym do Brazylijczyka mieszkaniu, pokoje wynajmowała także para pochodząca z Węgier, która widząc moje mocno opalone plecy postanowiła podzielić się kremem z filtrem oraz nieśmiała Chinka, która słysząc otwierające się drzwi mieszkania, uciekała ze wspólnej kuchni.

Nie miałabym pojęcia o istnieniu tych ludzi, gdyby nie portal łączący turystów z osobami, oferującymi miejsca noclegowe w prywatnych mieszkaniach. Chodzi oczywiście o Airbnb.

airbnb

Nie od razu byłam przekonana do takiej formy zwiedzania świata. Stereotypowe myślenie dawało o sobie znać. Poza tym zwyczajnie się bałam. Z jednej strony tego, że ludzie nie będą zbyt uprzejmi, z drugiej, że trafię na oszustów, albo że pokój ze zdjęcia nie będzie w ogóle istniał. Do tej pory nic takiego mi się nie przydarzyło (i mam nadzieję, że nigdy się nie przydarzy). Jednocześnie zaznaczam, że za każdym razem przy rezerwowaniu noclegów czytałam opinie innych użytkowników, przeglądałam zdjęcia i sprawdzałam lokalizację.

Do największych zalet korzystania z Airbnb zaliczam opisaną wcześniej możliwość spotkania osób pochodzących z różnych zakątków świata. Tego typu okazja pojawia się, gdy godzimy się na wynajmowanie mieszkania razem z pozostałymi gośćmi.

Rozmawiając z nimi można otrzymać zarówno przepis na idealną paellę, jak i dowiedzieć się rzeczy znacznie poważniejszych takich jak np. opis sytuacji politycznej konkretnego kraju. Tego typu doświadczenia pozwalają spojrzeć na otaczający nas świat nieco szerzej. Umożliwiają też wyrzucenie za drzwi schematów, błędnych założeń i wyuczonego sposobu patrzenia na pewne kwestie.

Z portali takich jak Airbnb, bardzo często korzystają osoby o ciekawych zainteresowaniach, nietypowym hobby. Warto poświęcić trochę czasu (np. przy wspólnym posiłku) i zwyczajnie zainteresować się drugim człowiekiem (oczywiście pod warunkiem, że druga strona ma na to ochotę).

Sympatyczne towarzystwo to jednak nie jedyna zaleta. Do największych zaliczam m.in. możliwość wyszukania dokładnie takiego lokum jakiego potrzebujemy. Jeżeli zależy nam, by znajdował się w centrum miasta zaznaczamy odpowiednią okolicę, gdy chcemy zmieścić się w konkretnym przedziale cenowym – wpisujemy cenę do wyszukiwarki. Dzięki temu znajdujemy optymalne dla siebie rozwiązanie. Nie jest prawdą, że na portalach tego typu znajdują się wyłącznie pokoje i domy o kiepskim standardzie. Domy z basenem, czy własną siłownią nie należą do rzadkości.

Szukanie prywatnych kwater jest dobrą opcją także wtedy, gdy na wakacje wybieramy się z grupą przyjaciół. Możemy wynająć całe mieszkanie i przez kilka dni poczuć się tak, jak mieszkańcy danego regionu.

Założenie konta na Airbnb zajmuje kilkanaście minut. Z tego, co pamiętam przy rejestracji była możliwość pobrania kuponu ze zniżką na pierwszą podróż (nie jestem jednak pewna, czy to rozwiązanie nadal jest praktykowane). Przy zakładaniu konta konieczne jest podanie adresu e-mail, a po otrzymaniu linku aktywacyjnego uzupełnienie podstawowych danych.

Jeżeli chcecie skorzystać z tego lub podobnego portalu, zwróćcie uwagę na takie rzeczy jak: opłaty dodatkowe (takie jak np. koszt sprzątania domu), regulamin danego mieszkania (dowiesz się z niego np. czy możesz przywieźć psa lub kota), informacje na temat anulowania rezerwacji (niektórych nie można wycofać!), akceptowane sposoby płatności. Zanim wybierzecie się do waszego miejsca docelowego, wykonajcie telefon do właściciela mieszkania i upewnijcie się, że wie o waszym przyjeździe.

Nawet jeżeli nie jesteście do końca przekonani do takiej formy podróżowania, warto poprzeglądać znajdujące się na tych portalach oferty. Być może dojdziecie do wniosku, że forma wakacji all inclusive nie jest jedyną, wartą rozpatrzenia, opcją.

Zapisz

Poprzedni W domu niedźwiedzia. O tym jak powstają „meble prosto z lasu”.
Kolejny Siedem rzeczy, które warto zrobić do końca wakacji

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *